Na LiveSmarter praktycznie nie opisuję ofert pożyczkowych. W zasadzie jedyną formą kredytu akceptowalną na blogu jest karta kredytowa, która może być całkowicie darmowa (a nawet można na niej zarobić). Dlatego muszę przyznać, że dość sceptycznie podchodzę do nowego eksperymentu w ramach popularnej niegdyś promocji Comperia Bonus. W jej najnowszej, ósmej edycji w zamian za wzięcie pożyczki w PKO Banku Polskim możemy zgarnąć nawet 1250 zł premii. Tylko czy to się opłaca?

Mini Ratka z bonusem do 1250 zł od PKO BP w promocji Comperia Bonus

Promocja dla wszystkich klientów

Aby skorzystać z promocji Comperia Bonus konieczne jest zarejestrowanie się na dedykowanej stronie promocji, akceptując przy tym regulamin i wyrażając zgodę na przekazanie danych objętych tajemnicą bankową w celu przeprowadzenia promocji i wypłacenia premii. Po rejestracji i aktywacji konta przez link wysłany mailem konieczne będzie złożenie wniosku o Mini Ratkę z wygenerowanego dla nas linku.

Czas na rejestrację w promocji mamy do 4.11.2017, natomiast na zawarcie umowy pożyczki – do 19.11.2017. Oczywiście trzeba pamiętać, że bank może odrzucić nasz wniosek ze względu na niską ocenę kredytową.

Co z warunkiem nowego klienta? Nie ma to żadnego znaczenia. W porównaniu do promocji kont czy lokat tutaj bank nie musi inwestować w relację z klientem, tylko zarabia na nim natychmiastowo po podpisaniu umowy. Oznacza to, że w promocji może wziąć udział każda osoba pełnoletnia. O odebraniu premii zostanie poinformowana dość szybko, bo już 10.12.2017 (wtedy konieczne będzie podanie danych do odbioru nagrody). A ile tak właściwie można zarobić (lub stracić)?

Pożyczka tańsza o 30%

W tej chwili mógłbym wam wkleić tabelkę z rozpisanym bonusem zależnie od kwoty pożyczki, jednak całość sprowadza się do prostego równania: n * 5000 – 1 daje 50 * n zł premii. Oznacza to, że pożyczka od 1000 do 4999 zł da 50 zł premii, od 5000 zł do 9999 zł – 100 zł premii i tak dalej. Kwota maksymalna to 120 000 zł, co da 1250 zł premii.

Problem w tym, że to wszystko się… nie opłaca – przynajmniej jeśli na promocji chcielibyśmy zarobić. Według kalkulatora na stronie banku najtańsza opcja, czyli pożyczenie 1000 zł na miesiąc, będzie nas kosztować 159 zł. Oznacza to, że premia pozwoli nam obniżyć koszt odsetek prawię o 1/3. Ale ciągle za pożyczkę zapłacimy.

W przypadku pożyczki 1000 zł na rok rata wyniesie 101 zł, co przełoży się na koszt na poziomie 212 zł. Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o najtańszej pożyczce, bez kosztów ubezpieczenia. O dłuższych okresach spłaty i wyższych kwotach nawet nie wspominam, bo RRSO wychodzi grubo ponad 20%. Żeby banki tyle płaciły na lokatach…

Jakby tego było mało, to wszystko wskazuje na to, że od kwoty premii będziemy musieli odjąć jeszcze 18% podatku:

Premia stanowi przychód z innych źródeł podlegający opodatkowaniu na zasadach określonych przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 2032 ze zm.).

Jaki z tego wniosek? Jeśli myśleliście o udziale w kolejne edycji Comperia Bonus, to raczej z niej nie skorzystacie. Widać, że Comperia przygotowała promocję dla zupełnie innej grupy klientów, niż czytelnicy tego bloga, dlatego prześwietlenie traktuję jako ciekawostka (zwłaszcza, że już dwóch czytelników podrzuciło informację o ofercie mailowo).

Jeśli jednak ktoś zastanawiał się nad wzięciem pożyczki, to oczywiście lepiej zgarnąć premię (i tym samym obniżyć koszty) niż skorzystać ze standardowej oferty. Ja mimo wszystko sugeruję rewizję swoich finansów osobistych i unikanie długu. Jak pokazuje przykład tego bloga można spokojnie dorobić kilka tysięcy złotych na korzystaniu z promocji bankowych – a nie tracić na zapożyczaniu się.