Wygląda na to, że istnieje oferta ponadprzeciętnego konta oszczędnościowego o której mało kwo wie. Okazuje się, że od jakiegoś czasu do zgarnięcia jest 2,7% w skali roku na koncie oszczędnościowym Excellence Lion’s Banku. Rachunek ten ma dwie ogromne zalety: pozwala na ulokowanie dowolnej kwoty z wysokim oprocentowanie, a dodatkowo dostępny jest niemal dla każdego – niezależnie od tego czy jest się nowym, czy starym klientem Lion’s Bank. Czyżby szykował się hit dla oszczędzających?

Lion's Excellence: 2,7% bez limitów kwotowych

2,7% bez ograniczeń kwotowych

Zacznijmy od początku. Standardowe oprocentowanie konta Lion’s Excellence wynosi 1,5% w skali roku – czyli stosunkowo niedużo. Oprocentowanie możemy jednak podnieść na jeden z dwóch sposobów. Aby wyniosło obiecane 2,7% musimy w poprzednim miesiącu kalendarzowym względem miesiąca lokowania środków:

  • dokonać transakcji bezgotówkowych kartą kredytową lub debetową na łączną kwotę min. 3000 zł lub
  • zapewnić wpływ na rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy w formie przelewu z innego banku lub wpłaty we wpłatomacie na łączną kwotę nie niższą niż 12 000 zł

O ile pierwszy warunek jest niezbyt ciekawy, to drugi wydaje się wręcz… banalny. Dlaczego? Lion’s Bank to oddział Idea Bank przeznaczony dla klientów zamożnych. Jeśli dana osoba ma, powiedzmy, 100 000 zł to zapewnienie comiesięcznego wpływu na kwotę 12 000 zł nie będzie żadnym problemem. Wystarczy ustanowić odpowiednie zlecenie stałe i cieszyć się świetnym oprocentowaniem swoich oszczędności. Wszystko wskazuje na to, że kwotę można rozbić na mniejsze części, np. 6 przelewów po 2000 zł. Tylko tyle i aż tyle ;)

Ile kosztuje rachunek w Lion’s Banku?

Konto Lion’s Excellence jest prowadzone bez opłat. Jak niemal we wszystkich bankach z tego typu konta oszczędnościowego możemy dokonać tylko jednego darmowego przelewu miesięcznie – za wszystkie kolejne płacimy 4,99 zł. W końcu konto po to jest stworzone aby służyło raczej do przechowywania pieniędzy, a nie ich częstego wyciągania.

Aby spełnić warunek wpływu 12 000 zł konieczne jest również posiadanie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, w tym wypadku rachunku Lion’s Prime. Jego prowadzenie może kosztować 99 zł miesięcznie (!) ale opłaty łatwo uniknąć: wystarczy dokonać wpływu na rachunek w formie przelewu z innego banku lub wpłaty we wpłatomacie na łączną kwotę min. 2 000 zł. A ponieważ i tak będziemy na niego przelewać 12 000 zł, to warunek zostanie automatycznie spełniony.

Aktualizacja: W międzyczasie udało mi się dowiedzieć, że w Lion’s Bank dostępny jest również rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy Rentier. Jego prowadzenie jest bezpłatne bez spełniania dodatkowych warunków. Jeśli więc będziecie mieli możliwość wyboru rachunku – zdecydowanie warto go wybrać.

Jakie inne haczyki?

Choć oferta wygląda podejrzanie dobrze to w zasadzie… ciężko się do niej przyczepić. W zasadzie jedyną zagadką jest to, jak długo bank będzie utrzymywał oprocentowanie – jednak z informacji jakie uzyskałem wynika, że póki co obniżki nie są zapowiadane.

Gdyby się bardzo uprzeć to znaleźć można jeszcze dwa inne, drobne wady oferty. Po pierwsze kwota wejścia – choć w opisie rachunku nie ma wspomnianej kwoty minimalnej, to większość produktów banku wymaga posiadania min. 100 000 zł (choć był okres, w którym Lokata Welcome była oferowana od 50 000 zł). Sprawę zbadałem jednak na infolinii (której, jak wiadomo, nie zawsze można wierzyć) i według konsultant banku rachunek można założyć niezależnie od lokowanej kwoty. Z resztą w końcu jest to konto oszczędnościowe, gdzie jednego dnia może nie być ani grosza, by drugiego wpłynęło hipotetyczne pół miliona.

Z wypowiedzi konsultanta wywnioskowałem jeszcze jedną rzecz: prawdopodobnie po zostawieniu swoich danych na stronie oferty klienci będą umawiani na spotkanie w oddziale banku. Nie jest to jednak informacja pewna, dlatego osobiście sam zostawiłem swoje dane i czekam na telefon od konsultanta – wtedy dorzucę informacje jak wygląda proces zakładania konta.

Druga kwestia dotyczy niewielkiej grupy osób, ale warto o niej wspomnieć: Lion’s Bank i Idea Bank to jeden podmiot. Oznacza to, że posiadając pieniądze w obu bankach chroni nas faktycznie tylko jeden limit gwarancyjny Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Przekładając to na nasze: w razie hipotetycznego upadku Idea Banku (czyli również Lion’s Banku) odzyskamy „tylko” maksymalnie równowartość 100 000 euro. Jeśli więc w Idea Banku założyliście lokaty na np. 300 000 zł a w Lion’sie chcielibyście ulokować kolejne 300 000 zł, to gwarancja BFG chroni was do około 420 – 440 tys. zł. Eh, gdyby tylko mieć takie problemu w życiu :-)