Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, czyli jak obniżyć podatek dochodowy nawet o 1830 zł!

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim – konieczność rozliczenia się z Urzędem Skarbowym. O ile osoby prowadzące działalność gospodarczą mają wpływ na wysokość kosztów uzyskania przychodu (co w efekcie przekłada się na niższy podatek), to osoby pracujące na etacie już tak dobrze nie mają (choć one poziom kosztów mają ustalony odgórnie). Nie każdy jednak wie, że istnieje niesamowicie skuteczny sposób obniżenia podatku dochodowego oddawanego fiskusowi niezależnie od formy zatrudnienia. Mowa o Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), które pozwala na obniżenie rocznego PIT-u za 2019 rok nawet o 1830 zł!

Emerytura

Co to jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego?

Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego to specjalny typ rachunku wprowadzony przez ustawę z 2004 roku. Rachunek ten służy do odkładania pieniędzy na emeryturę w wybranej przez nas formie – na przykład na rachunku maklerskim czy przez fundusze inwestycyjne. Z tego względu IKZE może być prowadzone przez zawarcie umowy z:

  • funduszem inwestycyjnym albo
  • podmiotem prowadzącym działalność maklerską albo
  • zakładem ubezpieczeń – ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, albo
  • bankiem o prowadzenie rachunku bankowego albo
  • dobrowolnym funduszem emerytalnym prowadzonym przez powszechne towarzystwo emerytalne.

IKZE ma jednak pewne ograniczenia. Rachunek tego typu możemy posiadać maksymalnie jeden, a kwota oszczędności jakie możemy przelać na IKZE (w danym roku) wynosi 1,2-krotność prognozowanego na dany rok przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W roku 2019 kwota ta wynosi 5718 zł. W 2020 roku kwota ta wyniesie już 6272,40 zł. Oczywiście nie ma obowiązku wpłacania wszystkiego naraz ani korzystania z pełnego limitu na dany rok. Możemy tam przelać środki raz w roku, co miesiąc, albo po prostu kiedy nam pasuje. Byle nie przekroczyć limitu :)

Co warto podkreślić: Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego to rachunek, który zakładamy na własne życzenie. Lokujemy na nim nasze własne środki, dlatego państwo nie może ich nam po prostu zabrać, jak miało to miejsce z Otwartym Funduszem Emerytalnym. To zupełnie inny produkt stworzony na innych zasadach (dobrowolność).

A ponieważ to nasz indywidualny rachunek, to nie ma możliwości aby mieć „wspólne” IKZE. Nasz mąż czy żona może założyć swoje, osobne. W zasadzie jedyna opcja uzyskania dostępu do czyichś oszczędności to ich odziedziczenie. Środki lokowane na IKZE są bowiem dziedziczone – jeśli je po kimś otrzymamy to będziemy je mogli przenieść na swoje IKE lub IKZE albo najzwyczajniej w świecie wypłacić – ale wtedy zapłacimy 10% zryczałtowanego podatku.

IKZE jako sposób na obniżenie podatku

No właśnie, a o co chodzi z tym podatkiem?

Generalnie zasada działania jest bardzo prosta. Wszystko to, co wpłacimy w danym roku na IKZE, będziemy mogli odliczyć w zeznaniu rocznym od podstawy opodatkowania. Oznacza to, że wpłata na IKZE będzie niejako naszym kosztem, dzięki któremu obniżymy płacony podatek – i to niezależnie od tego, czy rozliczamy się według skali podatkowej (PIT-37, PIT-36), według ryczałtu (PIT-28) czy według stawki liniowej (PIT-36L). Warto to podkreślić, bo to jedna z niewielu ulg, która przysługuje również osobom korzystającym ze stawki liniowej.

Oczywiście najwięcej mogą zyskać osoby, które „wpadną” w drugi próg podatkowy – dla nich wpłata na IKZE oznacza oszczędność aż 32% (od kwoty wpłaty). Dla maksymalnej wpłaty na ten rok (5718 zł) daje to o 1830 zł niższy podatek dochodowy! Dla „przeciętnego” Kowalskiego przy stawce podatku 18% oszczędności sięgną 1029 zł, a dla podatku w wysokości 17% – zaoszczędzimy 972 zł.

Wypłata z IKZE na emeryturze

Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego zostało stworzone do oszczędzania na emeryturę – co oznacza, że kiedyś zechcemy wypłacić oszczędzane przez lata środki. Zgodnie z ustawą po osiągnięciu wieku 65 lat oraz pod warunkiem dokonywania wpłat na IKZE co najmniej w 5 latach kalendarzowych konieczne będzie zapłacenie podatku w wysokości 10% – oczywiście od całości wypłacanych środków, bo w końcu w każdym roku całość środków odliczaliśmy od podstawy opodatkowania.

Możemy więc przyjąć, że osoby płacące 32% podatku dochodowego realnie zapłacą go w wysokości 10%, choć jest to bardzo duże uproszczenie – w końcu po to oszczędzamy pieniądze, aby pomnażać ich wartość, dlatego w momencie wypłaty powinno ich być więcej, niż sumarycznie wpłaciliśmy. Pamiętajmy również, że przez te wszystkie lata będziemy mogli reinwestować zarobione środki bez płacenia podatku Belki – co dodatkowo pozytywnie wpłynie na finalną stopę zwrotu (płacenie podatku co jakiś czas jest z definicji gorsze, niż zapłacenie go po wielu latach, kiedy całość wypracowanych odsetek może dla nas zarabiać dalej).

Możemy więc przyjąć, że IKZE to pewnego rodzaju tarcza podatkowa. Ochrona tu i teraz – wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna. A jeśli o tym mówimy to pamiętajmy, że IKZE możemy wykorzystać w jeszcze jeden sposób.

Wypłata z IKZE przed osiągnięciem wieku emerytalnego

Ponieważ IKZE to nasz indywidualny rachunek na którym znajdują się nasze indywidualne oszczędności, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby go zamknąć w… dowolnym momencie. Co wtedy z podatkami? Jak łatwo się domyślić – procedura jest dokładnie odwrotna jak w przypadku odliczeń od podatku. Wypłacając środki z IKZE w danym roku musimy je po prostu doliczyć do naszego dochodu i zapłacić podatek dochodowy – aktualny na moment wypłaty środków.

Co to oznacza? Ano mniej więcej tyle, że jeśli z IKZE skorzystaliśmy uciekając przed drugim progiem podatkowym, ale po jakimś czasie przestaliśmy osiągać tak wysokie dochody, to wypłacając środki z IKZE opodatkujemy je według stawki 17% (a dokładniej według stawki aktualnej na moment wypłaty). Może nie będą to „kokosy”, ale dla jednego roku (na przykładzie kwot z 2019 roku) będzie to 1830 – 972 = 858 zł zysku :)

Pamiętajmy jedynie, że jak już wypłacimy wszystkie środki z Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego, to ich tak szybko nie wpłacimy ponownie – w końcu będą nas dotyczyły ponownie limity kwotowe. IKZE nie pozwala też na wypłatę środków w części – albo wszystko albo nic. Dlatego dla rachunków prowadzonych przez wiele lat ta opcja nie jest zbyt opłacalna. Zdecydowanie lepiej wtedy takie IKZE przenieść gdzieś indziej, jeśli nie spełnia naszych oczekiwań.

Wypłata transferowa

Warto bowiem podkreślić, że nikt nam nie każe wiązać się z danym podmiotem na całe życie. Jeśli, przykładowo, podpisaliśmy umowę o IKZE z biurem maklerskim ale samodzielne inwestowanie nam nie idzie, to możemy spokojnie wykonać transfer środków do innej instytucji finansowej – na przykład do funduszu inwestycyjnego. W takim wypadku należy podpisać umowę z innym podmiotem zaznaczając, że mamy już otwarte IKZE, a następnie zlecić wypłatę transferową w firmie prowadzącej nasze obecne konto IKZE.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Po pierwsze – ze względu na koniec roku i możliwość dokonania ostatnich ruchów optymalizacyjnych. A po drugie – bo to okres, w którym niektóre instytucje finansowe kuszą do siebie nowych klientów dając całkiem łatwe premie za założenie IKZE. A skoro możemy na tym nieco zarobić (przy okazji obniżając podatek), to jest to chyba idealny temat na LiveSmarter, prawda? :)

Nie przegap!

Komentarze

  • W Axa dają dodatkowo 200 zł za wpłatę 2000 zł.

    Ciekawski Odpowiedz
  • 1) Na stronie widzę tylko jedną promocję związaną z IKZE (patrząc po tagu), będzie więcej?
    2) Możecie polecić jakieś wartościowe zestawienie różnych opcji IKZE, uwzględniające przede wszystkim ratio potencjalny zysk/ryzyko inwestycyjne?

    robber Odpowiedz
    • 1. Taki jest plan, dlatego stworzyłem osobny poradnik, aby móc do niego odsyłać. Niestety w tej chwili chyba tylko (?) AXA płaci za IKZE – jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Rok temu było to np. NN TFI.
      2. Z tego co się orientuje to są w zasadzie do wyboru tylko TFI (całkiem spory wybór, wiele podmiotów) lub konta maklerskie.

      Michał
    • Jest jeszcze bonus 200 zł od AgioFunds TFI – za otwarcie IKZE i zasilenie rejestru kwotą min. 5 000 zł do 27.12.2019 r.

      aaaa
    • Ja mam IKZE w Banku Spółdzielczym w Sieradzu – oprocentowanie: stopa redyskonta weksli + 1.5% marży.

      Analyst
    • Przy czym niestety tego typu rachunek nie jest już dostępny. A szkoda, bo faktycznie ciekawe rozwiązanie, jeśli ktoś chce bezpiecznie

      Michał
    • A Bank Millennium ma rachunek na 3% czyli 3%/0.81=3.(703)%, bo dopóki nie wypłacimy pieniędzy nie płacimy podatku Belki. Wysokość kwoty wpłat na IKE w roku 2019 wynosi 14 295 zł a w 2020 15 681 zł. Jak ktoś ma nadwyżki a nie ma IKE to myślę, że to dobry pomysł łatwo ulokować 30k w ciągu 3 tygodni :)

      Brzydok
    • IKE to oddzielny temat. Pewnie o nim też napiszę :)

      Michał
    • Ja mam IKZE w ING – takie normalne – jednak procent niski

      Kate
    • Jakie jest oprocentowane IKZE w ING? Czy są IKZE w formie konta oszczędnościowego/lokaty w innych bankach ?

      Michał
    • „Jakie jest oprocentowane IKZE w ING?” — 0,7%

      „Czy są IKZE w formie konta oszczędnościowego/lokaty w innych bankach ?”
      — chyba nie, kiedyś jakiś bank spółdzielczy oferował fajny procent i to indeksowany, ale już się tego założyć nie da. Za to IKE jest w wielu, często też właśnie spółdzielcze dają fajny procent, a z dużych Millennium.

      Don Quijote de la Mancha
    • IKE w Mille – 3% kapitalizacja raz w roku

      Kate
    • Dzięki za odpowiedzi @Don Quijote de la Mancha @Kate. Chyba wejdę w to IKZE w ING bo chcę uciec z II grupy podatkowej w tym roku, a wiem że przyszły nie będzie raczej taki wypasiony.

      Michał
    • Aha, a w takim przypadku, gdy chodzi tylko o przesunięcie dochodu z bieżącego roku (za który podatek jest wysoki) na przyszły (gdy wg przewidywań będzie niższy), można chyba (dla minimalizacji strat na niskim oprocentowaniu) maksymalnie skrócić okres korzystania z IKZE — wpłacić pod koniec grudnia, a już na początku stycznia zlecić zwrot (to pewnie tylko w placówce).

      Don Quijote de la Mancha
  • Gdzie założyć IKZE jezeli chciał bym kupić obligacje?
    Oraz 2 pytanie co jezeli kupie obligacje i dojdzie do dnia wykupu i co z kuponami po drodze odsetkami? Wszystko trzeba znowu inwestować? Rozumiem ze kupony wchodza juz brutto bez odciecia belki?
    Oraz 3 pytanie czy jest gdzies ciekawa promocja poza axa z 200zl? Tam sa same tfi i to tylko ich… Takze wolał bym akcje jakiegos pzu i zbierac dywidendy lub obligacje niz tfi

    YaPaE Odpowiedz
    • 1. Jeśli pytasz o obligacje skarbowe, to one dostępne są chyba tylko przez IKE
      2. Wszystko zbierasz na swoim IKZE. Nie masz do nich dostępu do momentu wypłaty, więc najlepiej reinwestować (nie ma Belki, jest tylko ryczałtowe 10% od wszystkiego na koniec)
      3. Innych promocji chyba niestety (w tym roku) nie ma. Sensowną opcją może być np. skorzystanie z promocji AXA i przeniesienie się gdzieś indziej na początku 2021 roku – już z większym kapitałem. Do akcji lepiej nada się konto maklerskie, przy czym tam będą prowizje za zakup/sprzedaż (w tym minimalna wysokość prowizji – przy małym wkładzie na IKZE za dużo różnych papierów nie kupisz, bo zazwyczaj opłacalny jest pułap około 1000 zł za pakiet – poniżej płacimy zbędną prowizję minimalną). No i pamiętaj, że fundusze inwestycyjne posiadające akcje dywidendowe też je zbierają i dopisują.

      Michał
    • Myslalem raczej o obligacjach korporacyjnych. Nie jestem pewny ale chyba w moim domu maklerskim bdm jest taka opcja. Ale nasunoles mi pomysl z tym przeniesieniem konta i moze skorzystam

      YaPaE
    • Obligacje korporacyjne ma chociażby Santander Dom Maklerski. Sam je tam trzymam.

      Michał
    • Ale obligacje korporacyjne, dostępne na GPW/Catalyst, można kupić przez każde konto maklerskie. Także możemy je założyć w ramach IKZE w niemal dowolnym banku, który je oferuje.

      Michał
    • Ale obligacje z emisji pierwotnej chyba nie w każdym domu maklerskim są dostępne?
      Więc może jeśli ktoś jest tym zainteresowany, to wybór może mieć znaczenie…
      Inna rzecz, że ostatnio na tym tynku posucha: https://obligacje.pl/pl/emisje

      Don Quijote de la Mancha
    • „na tym tynku” — miało być: „na tym rynku”…

      Don Quijote de la Mancha
    • Tak, ale emisje są mocno zależne od emitenta. Raz można objąć papiery np. tylko w DM PKO, raz tylko w mBanku, innym razem w dwóch czy trzech itd.

      Michał
    • Dodam, że w domach maklerskich można kupić także oblacje skarbowe, ale tylko te notowane na rynku Catalyst https://gpwcatalyst.pl/notowania-obligacji-obligacje-skarbowe

      kespis
  • No dobra czyli wplacam te 6.2k, odliczam od podatku 17%, potem wyplacam placac 10% i mam na czysto 7%. Manewr powtarzam co roku.
    Cos pominąlem?

    Marek123123 Odpowiedz
    • Niestety to tak nie działa. 10% jest tylko wtedy, kiedy wypłacasz po 65. roku życia (i spełnione są pozostałe warunki, o których pisałem). Ew. jak dziedziczysz środki po czyimś IKZE.

      Natomiast jeśli teraz odliczysz 6.2k od podatku (oszczędzając 17%) to jeśli zlikwidujesz w kolejnym roku IKZE to… będziesz musiał doliczyć te 6.2k do PIT jako przychód – i zapłacisz od nich 17% podatku. Wyjdziesz na zero (przy czym przy drugim progu podatkowym to już ma większy sens – wtedy oszczędzasz 32% a płacisz 17% – przy założeniu, że w kolejnym roku zarobisz mniej).

      Michał
    • Dzieki za wyjasnienie.

      Marek123123
  • Poprzez wieloletnie doświadczenia związane m.in ze zmianami ustrojowymi, denominacją, prywatyzacją, dekomunizacją, PZU, OFE, TFI, IKE i IKZE oraz kolejnymi rozwiązaniami w zakresie poprawy i ochrony bytu staruszków, zalecałbym ostrożność. Zainwestujcie raczej we własne zdrowie i wykształcenie swoich zstępnych.

    Bufon Odpowiedz
    • Bufon 100% racji masz! Zmorawiecki lub inny exelowiec pewnie się dorwą do naszej kasy:))

      Alex
    • Zgadzam się, później jakiś trybunał orzeknie, że to nie są środki prywatne tylko publiczne i Państwo położy na nie swoją łapę, najpierw taki los czeka to PPK, więc trzeba będzie się szybko z tego wypisać.

      abc
  • Nie IKZE a ike w ing:
    Promocja: „Inwestuj na przyszłość i zyskaj nawet 200 zł”
    „Zacznij inwestować, rób to regularnie i zyskaj premię!
    200 zł za inwestowanie na Indywidualnym Koncie Emerytalnym (IKE)
    100 zł jeżeli wybierzesz Fundusze Inwestycyjne Otwarte (FIO) ze standardowej oferty”

    Brzydok Odpowiedz
    • W regulaminie stoi:
      3. Aby skorzystać z promocji, Uczestnik musi spełnić wszystkie poniższe warunki:
      1) Na poprzedzający dzień roboczy startu promocji oraz w momencie zapisywania się do promocji, nie posiadać
      jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych na rejestrach otwartych na podstawie zawartej z Bankiem
      Umowy pośrednictwa (w tym także w ramach IKE);
      W ING regularnie pojawiają się promocję za DRI (regularne inwestowanie) w fundusze. Warunek jak wyżej. Po promocji wykupuję jednostki funduszy i czekam na następną ofertę.
      Już po raz trzeci :)

      Eva
    • „Po promocji wykupuję jednostki funduszy” — teraz można też inaczej robić, w promocji regularnego inwestowania największą premię dostaje się za inwestowanie największej kwoty (ja teraz 1 kzł), ale nie trzeba jej utrzymywać, wystarczy na koniec utrzymać „startowe” 300 zł, ja ten 1 kzł wypłacam natychmiast po zaksięgowaniu.

      Don Quijote de la Mancha
  • Jeśli chodzi o IKE to jest w formie konta oszczędnościowego w Millennium. 3%/rok

    Kajko Odpowiedz
  • Sądziłem, że bardziej was będzie interesował temat IKZE (spora oszczędność podatkowa) ale widzę, że są też pytania o IKE – postaram się też przygotować poradnik i ew. jakiś opis promocji. Póki co widzę kandydatów w formie ING i AXA (też mają promocję analogiczną do IKZE).

    Michał Odpowiedz
  • „Warto to podkreślić, bo to jedna z niewielu ulg, która przysługuje również osobom korzystającym ze stawki liniowej.”

    Może szczegół, ale dla bezpieczeństwa „doładowanie” trzeba zrobić z konta firmowego :)

    mms1994 Odpowiedz
    • Przy jednoosobowej działalności gospodarczej firma to ty, a jej majątek, to twój majątek, a zatem możesz jak najbardziej z konta prywatnego.

      Jeśli uważasz, że nie, to czy możesz wskazać jakieś potwierdzenie w ustawach / rozporządzeniach?

      Marcin H.
    • Rozmawiałem z US (do KAS mi się nie chciało czekać bo straszna kolejka …). Powiedziano mi, że obie formy są poprawne, ale z perspektywy potencjalnych kontroli w przyszłości, wybranie opcji z kontem firmowym jest lepsze (szczególnie jak ktoś konto prywatne ma wspólne z małżonkiem)

      mms1994
    • Chyba z perspektywy wygody kontrolującego urzędnika. Nie ma żadnego przepisu, który by to wymuszał lub w związku z tym dawał jakąś preferencję.

      To wydaje się tym bardziej nielogiczne, że przecież IKZE jest dla osoby fizycznej (oczywiście to ta sama osoba w przypadku JDG), ale przecież są osoby, które nie mają firmy, a mają IKZE lub osoby, które otrzymują dochody np. w formie dywidendy ze spółki – to niby jak wtedy miałyby wpłacać z r-ku firmowego – tak nie można, bo spółka ma własną osobowość prawną i byłoby to działanie na jej szkodę.

      Proszę nie rozpowszechniaj informacji opartych na widzimisię urzędnika…

      Marcin H.
  • IKZE to faktycznie tarcza podatkowa, ale jest to broń obosieczna. Powiedzmy, że zarabiamy na tyle przeciętnie, że jesteśmy w pierwszym progu podatkowym, przez kilka/paręnaście lat ciułamy na emeryturę w IKZE w okolicach limitu (po klika tys. rocznie), nagle potrzebujemy sięgnąć do tych środków (zakup mieszkania, samochodu, nagła choroba), wypłacamy i wpadamy w drugi próg podatkowy.

    Yoggi Odpowiedz
    • Zgadzam się, dlatego na IKZE (w przeciwieństwie do IKE) zdecydowanie warto odkładać tylko te środki, które planujemy wypłacić dopiero po 65 roku życia. (Albo nie odkładać długoterminowo, tylko wyjadać wisienki jak 200 zł z AXA i produkt zamykać.) Warto też pamiętać, że choć zyskujemy na możliwości reinwestowania zwrotu podatkowego, to przy przedwczesnej wypłacie środków od zysków płacimy nie podatek Belki 19%, a normalny podatek dochodowy, jeśli więc ktoś już płaci 32% PIT, to od wpłacanego kapitału dostanie 32% zwrot podatkowy, czyli dokładnie tyle, ile zapłaci robiąc zwrot środków przed 65 rokiem życia, ale już od dochodów (np. odsetek, zysku giełdowego) też zapłaci 32% (zamiast 19% Belki).

      Don Quijote de la Mancha
    • Wg mnie IKZE ma największy sens w dwóch przypadkach:
      1) Mamy 60 lat, zakładamy IKZE, przez 5 lat wpłacamy maksymalną możliwą kwotę uzyskując od razu zwrot z podatku (17/32%), po ukończeniu 65 roku życia wypłacamy, płacimy 10% od całości. Nawet jak byłoby to nieoprocentowane IKZE to sumarycznie przez 5 lat zarobimy lepiej niż na najlepszej lokacie.
      2) Dla osób z pierwszego progu podatkowego jako zwykłe konto maklerskie, niestety tylko dla małych kwot. Gramy na giełdzie jak na zwykłym koncie, ale podatek mamy odroczony, na starcie mamy 17% zwrotu, które możemy w międzyczasie inwestować, nie płacimy corocznego podatku od zysków 19%, dywidendę dostajemy brutto a nie netto, ewentualne straty z inwestycji w pełni zmniejszają nam późniejszy należny podatek (normalnie stratę z giełdy możemy odliczać od przyszłych zysków jedynie przez 5 lat i nie więcej niż 50% jednorazowo, więc zdarza się, że płacimy podatek od zysku jak sumarycznie mamy stratę). Finalnie po kilku latach jak zbliżamy się do drugiego progu zamykamy IKZE, płacimy 17% od całości (więc od zysku też 17% a nie 19% – zawsze to 2 p.p. do przodu, dla zainwestowanych kwot 17%, ale w zeszłych latach stawka była 18%, więc jak parę lat temu założyliśmy IKZE to zarobiliśmy 1p.p. na obniżce stawki podatkowej) i zaczynamy zabawę od początku.

      Yoggi
    • W porządku, Twój wybór, fajnie, że w ogóle jakąś strategię wymyślasz.

      Moja strategia jest zupełnie inna, nie wiem, dlaczego uważasz, że rozpoczęcie korzystania z IKZE ma sens w 60 roku życia, a w 59 nie? A w 55? A w 45?
      Ja uważam, że ma, ale tylko bardzo niewielką kwotą, która z założenia nie będzie wypłacona przed 65 rokiem życia. Ja akurat wybrałem IKZE w formie TFI, gdyż mam słabość do tej formy (łatwe inwestowanie małymi kwotami w przeróżne fundusze, w szczególności w rynki zagraniczne), a na IKZE oprócz korzyści podatkowej można uzyskać niższą prowizję. Ale w moim przypadku jest to tylko ok. 2% moich oszczędności (ok. 1/3 moich środków na TFI). Te 2% niczego nie zmienia, taka część i tak powinna zostać na starość. A jeśli np. wieku 50 lat okaże się, że mam przed sobą kilkanaście miesięcy życia, to konieczność zapłaty od tego dużego podatku będzie dla mnie najmniejszym problemem. Wydaje się, że każdy może sobie znaleźć odpowiedni dla siebie procent przeznaczany na „po 65” (na IKZE), może to być nawet 10%, ale jeśli ktoś tak oszczędza 100%, to postępuje głupio.

      Don Quijote de la Mancha
    • Don Quijote de la Mancha: widzę, że dobrze orientujesz się tematyce IKZE. Czy jeśli zainwestuje cały limit 5718zł w tym roku i obniżę podatek z 2-ego progu to czy sprzedając je w kolejnym roku i przechodząc na stawkę liniową zapłacę od nich 19% czy 32%?

      symeo
    • Pewnie liczy się data transakcji, czyli jeśli 2019 roku jesteś w stawce 32%, to na początku 2020 dostaniesz zwrot 32%, a jeśli w 2020 będziesz w stawce 19% i zrobisz zwrot, to za 2020 będziesz musiał od tego zapłacić podatek 19%.

      Warto się gdzieś upewnić, brzmi to dobrze, choć prawdopodobnie, w podobnej sytuacji znalazło się teraz wielu (korzystających ze standardowej skali podatkowej) oszczędzających w minionych latach na IKZE, wypłacając teraz te środki (o ile nie wpadną w drugi próg) zapłacą od nich 17%, choć zarobili je w czasach, gdy płaciło się 18% i tyle z US dostali — to takie przesunięcie podatku na przyszłość, gdy będzie on niższy.

      Don Quijote de la Mancha
  • Czemu w wieku 60 lat (dla punktu 1)? Bo żeby zapłacić 10% podatek z IKZE to trzeba przez minimum 5 lat coś tam wpłacać i zlikwidować go dopiero po 65 roku życia. Żeby jak najszybciej spełnić te warunki trzeba zacząć mając 60 lat. W tym przypadku nie chodzi o inwestowanie, tylko o zarobienie wyłącznie na korzyści podatkowej. Dla uproszczenia załóżmy, że na IKZE nie mamy żadnych zysków tylko po 5 latach wyciągamy włożony kapitał. Na samym zwrocie podatku mamy zarobek bez ryzyka, pewny jak lokata, a oprocentowanie wyższe. Przez 5 lat dostajemy 17% od tego co wpłacamy w danym roku, a na koniec płacimy 10% od całości, czyli jesteśmy 7 punktów procentowych do przodu. Czemu w tym przypadku nie opłaca się zacząć wcześniej, np. mając 55 lat czy 45 lat? Dla transzy wpłaconej w ostatnim roku mamy zysk 7% rocznie – całkiem ok. Ale dla pierwszej mamy zysk 7% w ciągu 5 lat – to już raczej kiepsko. Jak zaczniemy wcześniej to jeszcze mniej. Jeśli zakładamy zarobek tylko na różnicy w podatku to nie opłaca się zaczynać zbyt szybko, trzeba po prostu spełnić ustawowe minimum. Możemy np. przez 4 lata wpłacać po kilka zł, a w ostatnim, piątym roku wpłacić maksimum i zgarnąć od tej wpłaty 7%. Co innego jak mówimy o inwestycjach, gdzie nastawiamy się na wypracowanie większego zysku, ale z ryzykiem, że na tym stracimy. W punkcie pierwszym chodziło mi raczej o ciekawostkę, przerobienie IKZE na specyficzną, bezpieczną lokatę dla sześćdziesięciolatka z wysokim efektywnym oprocentowaniem.

    Jeśli natomiast chcemy faktycznie inwestować i nastawiamy się na zarobek przede wszystkim z tej inwestycji a nie z korzyści podatkowej, to oczywiście możemy zacząć w każdej chwili. Co więcej, IKZE jest na tyle ciekawym produktem, że może nam przynieść pewne korzyści nawet jeśli nie chcemy zbierać na emeryturę tylko od razu zakładamy, że po paru latach się wycofamy. Dlaczego w takim przypadku też opłaca się IKZE opisałem poprzednio w p. 2. Wówczas możemy chcieć na IKZE trzymać znaczną część oszczędności, nie tylko 2% czy 10%.

    Ostatnia rzecz – fundusze czy giełda. Na funduszach kilka razy się sparzyłem, mają parę wad. Pierwsza jest taka że tak naprawdę nie wiesz w co inwestujesz. Rzekomo „bezpieczne” fundusze potrafią np. zainwestować w obligacje szemranej firmy, których sam byś w życiu nie kupił. Efektem może być nagły spadek wartości jednostki uczestnictwa znoszący wielomiesięczny zysk (na niby „pewnym”, „bezpiecznym” funduszu). Zobacz np. co się stało z DWS Płynna Lokata Plus jakieś 10 lat temu, czy jak ostatnio pewne fundusze umoczyły na GetBacku. Na giełdzie jest inaczej. Wiesz co kupujesz, jak chcesz obligacje to kupujesz obligacje (ale firmy którą sam wybierzesz), jak chcesz akcje to kupujesz akcje (ale znowu – sam wybierasz firmę). Jak wiesz co robisz i chcesz kontrakty czy opcje to też masz. Generalnie wszystko zależy od ciebie a nie od zarządzającego. Druga sprawa to bezwładność funduszy. Jak jest nagły krach, to zanim wycofasz środki już sporo stracisz (tak, miałem trochę kasy w funduszach w 2008 i myślałem że Lehman Brothers mnie nie dotyczy). Na giełdzie stoplossy pozwalają na natychmiastowe wyjście z inwestycji. Jeśli ktoś zdaje sobie sprawę z wad i ryzyka funduszy to ok. Ja wolę giełdę.

    Żeby nie było, że giełda nie ma wad – tu niestety też cuda się dzieją, zazwyczaj zawdzięczamy je politykom. Jedna wypowiedź polityka czy decyzja bardziej polityczna niż biznesowa podjęta przez spółkę SP potrafi natychmiast zmienić kurs. Żeby nie sięgać daleko z przykładem to na Mikołaja akcjonariusze Orlenu dostali prezent w postaci pomysłu przejęcia Energii.

    Yoggi Odpowiedz
    • Dokładnie tak, giełda też ma swoje wady, choćby małą płynność. Piszesz o stop-lossach, ale warto przypomnieć, że w przypadku paniki i gwałtownego spadku można na tym sporo stracić; straty na transakcji za zbyt niską cenę można uniknąć stosując stop-limit, ale w takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że zlecenie się nie wykona…

      Ja problem „giełda czy fundusze” rozwiązałem bardzo prosto: inwestuję w jedno i drugie, mniej więcej po równo. Choć w przypadku giełdy też już przechodzę na ETF, do tego głównie zagraniczne (choćby Orlen czy Energa tłumaczą tę decyzję, tak jak piszesz, na giełdzie wiesz co kupujesz, w przypadku spółek praktycznie państwowych wiesz, że kupujesz g***o)…

      Don Quijote de la Mancha
    • Aha, jeszcze jedno, oprócz korzyści podatkowej (którą tracimy robiąc przedterminowy zwrot) i potencjalnego zarobku z inwestycji na IKE/IKZE często zyskuje się też korzyść w postaci mniejszej prowizji. Np. NN (L) Dynamiczny Globalnej Alokacji w ciągu ostatniego roku zarobił 4,48%, a jego wariant na IKE/IKZE 5,11%. Czyli tylko przez fakt wybrania IKE/IKZE oznacza to zarobek większy o 14%! (Choć jeśli ktoś robiąc zwrot jest w drugim progu, to różnicę pożre mu podatek większy od belkowego).

      Don Quijote de la Mancha
    • Yoggi w ramach IKZE nie podziałasz na kontraktach i opcjach. Dostępne są tylko akcje, obligacje, ETF-y i prawa poboru.

      sebeksk
    • Masz rację. W ostatniej części chodziło mi bardziej o porównanie funduszy z giełdą, ogólnie, a niekoniecznie w IKZE i rozpędziłem się z kontraktami i opcjami.

      Yoggi
  • Każda zorganizowana forma inwestowania ma zaletę. Po pobieżnym przestudiowaniu prospektów zapominamy o sprawie i ustanawiając stałe zlecenie pozostajemy w błogiej świadomości dokonania świadomego wyboru zabezpieczenia. Naszymi pieniędzmi obracają Zarządzający podkradając co nieco z kupki w formie wynagrodzenia.
    Kiedy nadchodzi łomot i bessa Zarządzający dalej podkradają ale kupka pieniędzy robi się błyskawicznie malutka. Tyciuteńka.
    Po każdej strzyży (kryzysu na rynkach kapitałowych) za pomocą różnych zabiegów socjotechnicznych i marketingowych hoduje się stado nowych baranów.
    I tak w kółko.
    Na dobrą sprawę organizowanie i prowadzenie giełd na świecie powinno być zakazane a przynajmniej objęte restrykcjami jak alkohol, narkotyki lub prostytucja. To zwykły hazard.
    Większość ludzi nie uczy się na błędach. Nawet własnych. Jesteśmy w tym względzie upośledzeni nawet wobec najmniejszych zwierząt . Paradoksalnie inteligencja w tym wypadku stanowi czynnik obciążający.

    Bufon Odpowiedz
    • Nie wiem, czy jestem baranem. Inwestowanie na giełdzie i w funduszach zacząłem 6 lat temu od zakupu w listopadzie 2013 r. funduszu UniKorona Pieniężny, który od tamtego czasu (ciągle go trzymam, wiele razy dokupywałem) zarobił 19,75%. Ja jestem zadowolony. Być może jestem zadowolonym baranem, cóż.

      Don Quijote de la Mancha
    • Dobrze Don. Ale załóżmy , że inwestowanie rozpocząłbyś w 2006 roku. Czy po stracie prawie wszystkich pieniędzy w kryzysie dalej pchałbyś kasę do TFI które w czasie bessy zachowały się skandalicznie? Udziel sam sobie uczciwej odpowiedzi zanim zaczniesz przypuszczać, że jesteś baranem.

      Bufon
    • Nie wiem, czy straciłbym „prawie wszystkie pieniądze” zainwestowane w fundusze. Przyjdzie bessa to zobaczymy, na razie zarobiłem już na tyle dużo, że w ogóle trudno sobie wyobrazić zejście poniżej poziomu wpłaconego kapitału (UniKorona, od którego zacząłem, to fundusz spokojny, na innych wyniki mam znacznie lepsze i to w krótszym czasie, np. Investor Rosja 60,84%, Investor Ameryka Łacińska 66,66%, takie egzotyczne lubię, choć na 50 moich funduszy jeden z dwóch na minusie to Generali Akcje Turcja −22,41%, ale trzymam, to fajna przyprawa).
      To portfel długoterminowy, nie planuję rozpoczęcia wypłat w najbliższej przyszłości, przeciwnie, ciągle oszczędności zwiększam, stosuję rebalancing, więc udzielam uczciwej odpowiedzi: jak ceny spadną i dana część portfela się zmniejszy, to coś dokupię, korzystając z tego, że jest tanio. Fajny jest taki rebalancing, właśnie czekam i czekam na przeceny na rynkach kapitałowych, ale doczekać się nie mogę… Póki co wpływ wahań cen na transakcje bardziej się u mnie przejawia w przypadku złota i walut, to jest fajne: gdy drożeją, to cieszę się, że mi portfel pęcznieje, gdy tanieją, to cieszę się, że znowu mogę coś dokupić (choć ogólnie to od tych kilku lat złoto i twarde waluty drożeją, waluty w 2016 bywały sporo droższe, ale wtedy po prostu nie kupowałem).

      Don Quijote de la Mancha
  • Moim zdaniem oszczędzanie w IKZE jest opłacalne tylko i wyłącznie u osób które wchodzą w wyższy próg podatkowy 32% i mają niewiele lat do emerytury (minimum pięć lat oszczędzania).
    W innym przypadku znacznie korzystniejsze jest IKE obligacje skarbowe.
    W IKZE zyskiem jest zwrot podatku, kosztem 10 % podatek przy wypłacie środków, oprocentowanie jest dość słabe (na bezpiecznych funduszach to 0,7-1,5%).
    W IKE obligacje skarbowe zyskiem jest oprocentownie (zwolnione z podatku Belki), które wynosi 1,5% + inflacja (średnia inflacja w Polsce na najbliższych latach przewidywana jest na poziomie nieceo poniżej 3%).

    x666 Odpowiedz
    • A moim zdaniem od złej strony do tego podchodzisz.
      Nic na siłę — nie ma sensu zmuszać się do korzystania z funduszy inwestycyjnych czy giełdy tylko dlatego, że są takie IKZE (chodzi mi tu o prawdziwe długoterminowe oszczędzanie, a nie założenie produktu dla premii).

      Ja sam ostrożnie podchodzę do funduszy i giełdy, mam tam tylko 1/10 oszczędności; jeśli jednak ktoś już się na coś takiego zdecydował, to warto skorzystanie z IKZE rozważyć. Oczywiście zakładając, że tych środków nie będzie trzeba wypłacać przed 65 rokiem życia.

      W przypadku IKE w obligacjach skarbowych niestety trzeba płacić dodatkową prowizję, której standardowo nie ma, to jest ewenement, przeważnie to właśnie na IKE/IKZE prowizje są niższe lub zmniejszone. Wiadomo, i tak korzyść podatkowa to rekompensuje, ale ja sknerą, np. za gaz nie płacę kartą kredytową, lecz tradycyjnie przelewem, bo szkoda mi 50 groszy; IKE wolałem założyć w postaci depozytu bankowego, korzyść podatkową też z tego uzyskam jednakową (brak podatku Belki), oprocentowanie jest porównywalne (akurat bankowe IKE atrakcyjne znaleźć można), a obligacje kupuję normalnie.

      Don Quijote de la Mancha
    • Masz rację. Moja opinia dotyczy tylko IKZE z lokatami bankowymi, ewentualnie funduszami pieniężnymi, gdzie zysk wynosi do 1,%% rocznie.

      x666
    • Ale to nie ma związku z IKE/IKZE, tzn. czy tam, czy poza, fundusze pieniężne, które przynoszą 1% zysku, są marne (ale po co takie wybierać, lepiej lepsze); tak samo czy na IKE/IKZE czy poza depozyt bankowy dający 3% jest atrakcyjny, a 0,7% marny; a jeśli CPI nie jest bardzo niskie, to obligacje indeksowane inflacją są atrakcyjne i na, i poza IKE/IKZE.

      Don Quijote de la Mancha
    • Nieco manipulujesz pisząc najpierw „IKZE jest opłacalne tylko i wyłącznie u…”, a potem wypowiadając się nie na temat tych opakowań, a na temat klas aktywów. Mógłbym się zgodzić, gdybyś rozpoczął od „inwestowanie w fundusze może być bardzo mało opłacalne”, a przyklasnąłbym Ci na tekst „wiele osób może sporo stracić inwestując w fundusze ryzykowne, a inwestując w fundusze pieniężne mało zarobić; większość oszczędzających postąpi rozsądnie lokując więcej oszczędności w obligacjach skarbowych, niż w funduszach inwestycyjnych”.

      Don Quijote de la Mancha
    • Zgadzam się. Jeżeli rozkładać moją opinie na czynniki pierwsze i analizować poszczególne słowa. Moją intencją jednak było dokładnie to co wskazałeś „inwestowanie w fundusze może być bardzo mało opłacalne” i dodałbym tylko, że nawet zysk z podatku tego nie zmienia.
      Z uwagi na to co napisałeś okazuje się, że pomimo uwag zrozumiałeś moją intencję, natomiast masz zastrzeżenia do sposobu w jaki je wyraziłem i z tym się zgadzam. Jestem analitykiem a nie polonistą i to niestety widać.

      x666
    • „nawet zysk z podatku tego nie zmienia” — bo podatek 19% aż taki straszny nie jest (ja wiem, że to jest niepopularne)…
      Np. dużą moich część środków na depozytach stanowią kwietniowe lokaty w Idea 3,5%. Obelkowanie zmniejsza wynik do 2,835%, ale — jak widać — to ciągle nie tak mało, wpływ na zysk dużo większy, niż podatek ma wybór odpowiedniego produktu (np. lokaty 3,5% zamiast ko 2,7%).

      W przypadku IKZE miły jest fakt otrzymywania realnego zwrotu od razu (niemal), za to podatek będzie trzeba odprowadzić podczas wypłaty (od dochodów kapitałowych także). W IKE podatkowo zyskuje się tylko na braku belkowego (lub opóźnieniu jego płatności przy przedwczesnym zwrocie). Jednak porównywalną poprawę wyniku można uzyskać także korzystając z obniżonej prowizji w ramach IKE/IKZE, zacytuję fragment mojego wcześniejszego komentarza: „NN (L) Dynamiczny Globalnej Alokacji w ciągu ostatniego roku zarobił 4,48%, a jego wariant na IKE/IKZE 5,11%. Czyli tylko przez fakt wybrania IKE/IKZE oznacza to zarobek większy o 14%!”

      Don Quijote de la Mancha
  • Masz chyba większe doświadczenie z IKZE. Ja omijałem dotychczas ten produkt, koncentrując się na bezpiecznych i dość dobrze oprocentowanych obligacjach. Ponadto 65 lat w IKZE przy 55 w IKE (raczej będę miał wcześniejszą emeryturę) też mnie nieco odstraszał. Może być jednak tak, że nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego IKZE?
    Mógłbyś coś bezpiecznego z IKZE zaproponować?
    Zastanawiam się nad AXA Subfundusz Obligacji, niby zysk na poziomie 3-4 %, ale nie wiem czy połowę z tego nie zjedzą prowizję (na szybko znalazłem, że wynoszą do 2% rocznie, ale mogę się mylić). Byłbym wdzięczny za podpowiedź.

    x666 Odpowiedz
    • „Mógłbyś coś bezpiecznego z IKZE zaproponować?”
      — właśnie nie za bardzo, to jest ten problem, IKZE (w przeciwieństwie do IKE) występują raczej w tych bardziej agresywnych formach (giełda, fundusze). Ja po prostu drobną część oszczędności w funduszach i tak trzymam, więc założyłem IKZE funduszowe (a IKE już bezpieczne bankowe).

      Ten AXA Subfundusz Obligacji wygląda nieźle, wynik na właściwych dla IKZE jednostkach E (z pomniejszoną prowizją) to 3,92% za 12M i 10,21% 36M… Ja korzystam z IKZE NN, tam mam „bezpieczny” to NN Krótkoterminowych Obligacji K o wynikach odrobinę lepszych: 4,3% 12M i 10,21% 36M; ale dla mnie to tylko część, ważniejszym powodem wyboru tego IKZE były fundusze bardziej agresywne, za to z całego świata…

      Od lat w czołówce funduszy „pieniężnych” jest UniKorona Dochodowy, później doszedł też świetny UniAktywny Dochodowy, to by mogło kierować na wybór jako „bezpiecznego” IKZE funduszowego Generali (teraz oni to przejęli), ale szczegółów nie znam… Choć już ich GAMMA Papierów Dłużnych (skarbowych i korpo) wypada słabiej: 2,21% 12M i 7,8% 36M (ech, mam w nim trochę oszczędności), dla porównania NN Obligacji (skarbowych) na NN IKZE zarobił 6,11% i 14,49%…

      Wprawdzie sam na moim IKZE trzymam trochę tego bezpiecznego NN Krótkoterminowych Obligacji (blisko 1/5), ale tego typu fundusze z założenia służą, jak zresztą wskazuje na to nazwa, do krótkoterminowego przechowywania środków, np. w oczekiwaniu na okazje inwestycyjne; IKE/IKZE z definicji służą do oszczędzania długoterminowego, wiec teoretycznie powinno się coś innego wybierać…

      Don Quijote de la Mancha
    • * Poprawka: GAMMA Papierów Dłużnych to teraz PKO TFI, nie Generali, tak się to wszystko pozmieniało, ze nie nadążam…
      Tak czy inaczej oprócz tego AXA warto chyba rozważyć IKZE w NN i Generali. A może jednak giełda i ETF?

      Don Quijote de la Mancha
    • Pamiętaj, że opłaty powinny być już uwzględnione w wynikach danego funduszu – także nie musisz osobno odejmować. A dwa, że powoli wchodzą ustawowe obniżki opłat (choć najmocniej dotkną fundusze akcyjne – od 2020 będzie to max 2%, a wcześniej bywało po 3,5-4%).

      Michał
  • IKE nie pozwala na odjęcie wpłat od przychodu ?

    jaa Odpowiedz
    • Nie. Zyskuje się tylko na belkowym. No, i jeszcze może na oprocentowaniu, bo ciągle bez problemu można znaleźć np. 3%.

      Don Quijote de la Mancha
  • Skomentuj

    Chcesz mieć pewność, że nikt inny nie podpisze się twoim nickiem? Zarejestruj się (lub zaloguj) na LiveSmarter!

    Ostatnie wpisy